reklamy iJarocin.pl
reklamuj się w gazecie internetowej



PsiaArka Krotoszyn - Szkolenie Psów









Piątek
15
grudzień
2017
 
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Zdrowie

W formie podczas podróży

2016-07-26 07:07:00

Zdjęcie: Archiwum
Choć połowa wakacji już prawie za nami to i tak wielu z Was dłuższy wypoczynek ma przed sobą. Przeczytajcie kilka cennych porad Martyny Rost, naszej redakcyjnej specjalistki na temat zdrowego wypoczynku.

Zapewne ćwiczyliście nad formą, by bez obaw wystawić swój "kuferek" na słońce. Dobrze by było, żeby po powrocie pozostała ona bez zmian. Jednak długie podróże autem, pociągiem, samolotem, hotele z opcją all inclusive, dostępność alkoholu i innych używek mogą Wam ewidentnie pokrzyżować plany. Aby umilić Wam czas w podróży i na wakacjach, przygotowałam kilka pomysłów oraz zdrowych alternatyw, które na pewno pomogą Wam utrzymać swój organizm w ryzach tak, by bez wyrzutów sumienia spędzić czas na urlopie.

 

Szczegółowo podeszłam do tematu i opisałam każdy etap pobytu na wakacjach, rozpoczynając od podróży różnymi środkami transportu, po spędzanie czasu w hotelu. Wszystko po to, by nie tylko ułatwić Wam dokonywanie rozsądnych i zdrowych wyborów, ale również udowodnić, że w każdym miejscu na ziemi można jeść naprawdę dobrze i nie martwić się o kilogramy.

 

PODRÓŻ
Auto, Pociąg

Jeśli wybieramy się w podróż trwającą mniej więcej 4-5 godzin warto przygotować sobie coś dobrego jeszcze w domu. I tu macie bardzo duże pole manewru pod warunkiem, że kupicie wszystko dzień wcześniej.

Z przekąsek proponuję:

orzechy, ziarna

jakikolwiek większy owoc, który wytrzyma dłuższy okres czasu i nie pobrudzi nam tapicerki typu jabłko, gruszka

suszone owoce (garść),np. śliwki, morele, żurawina, daktyle

warzywa, które można jeść na surowo typu mini marchewki, kalarepa, rzepa, pomidorki koktajlowe, rzodkiewki

Jeśli jednak podróż trwa więcej niż 5 godzin, warto by było przygotować wcześniej coś konkretniejszego do pudełek. Najlepiej sprawdzą się tu treściwe sałatki, ponieważ podczas jazdy nie mamy możliwości niczego podgrzać.

Propozycja kilku szybkich sałatek:

- sałatka z kurczakiem: 150 g kurczaka, 2 garści sałaty/szpinaku, kilka pomidorków koktajlowych, 1/2 awokado, kilka rzodkiewek. Dressing: musztarda Dijon, sok z cytryny, oliwa z oliwek, sól himalajska, pieprz, odrobina miodu

- sałatka z tuńczykiem: tuńczyk w sosie własnym, 2 garści sałaty/szpinaku, kilka czarnych oliwek, pomidorki koktajlowe, 2,3 suszone pomidory

- sałatka z krewetkami: 100-150g krewetek, 2 garści sałaty/szpinaku, 1/2 małej cebuli, łyżka pietruszki, pomidory koktajlowe. Dressing: czosnek, pieprz, sól himalajska, oliwa z oliwek, sok z cytryny

- sałatka ze smażonym boczkiem: 4 plastry boczku, 1/2 awokado, 2 garści sałaty/szpinaku, 1/2 małej cebuli. Dressing: ocet balsamiczny, sól himalajska, pieprz, oliwa z oliwek

Oczywiście przewidziałam opcję dla leniuchów, którzy nie mają ochoty przygotowywać wcześniej żadnych potraw. No więc co wybrać podczas postoju na stacji benzynowej czy przydrożnej restauracji?

Stacja benzynowa
Niestety w tego typu punktach aż roi się od niezdrowego żarcia (celowo napisałam żarcia, bo to nie jedzenie tylko świństwo). Na szczęście znalazłam kilka pozycji dobrych dla Naszej figury.

A są to:
- kabanosy (tylko te na półkach, które mają minimum 85% mięsa. Nie te, co sprzedają przy hot-dogach)
- wafle ryżowe bez posypek (nie są one super hiper zdrowe, ale na pewno lepsze niż chipsy)
- orzechy
- chipsy owocowe lub warzywne
- marchewki
- szynkę dobrej jakości

I podkreślam, żadne pięknie wyglądające i pachnące hot-dogi, gotowe kanapki czy zapiekanki nie wchodzą w grę!

Restauracja
Będąc w restauracji postarajcie się wybierać mięso bez panierki, surówki, sałatki bez dodatku tłustych sosów, niesmażone ziemniaki. Odpuście sobie chleb, który nie przynosi żadnej korzyści tylko uczucie ciężkości. Jedzcie powoli i przeżuwajcie dokładnie każdy kęs. Przecież to aż miło w gronie rodzinnym czy ze znajomymi zjeść sobie na spokojnie konkretny posiłek. Jeśli chcecie mieć pewność, że Wasz posiłek jest bezglutenowy lub bez produktów, których nie jecie, np. nabiału czy mleka, najlepiej powiedzcie, że jesteście na nie uczuleni (małe kłamstewko w dobrej wierze nie zaszkodzi).

No dobrze…. A jak sobie poradzić, gdy znajdziecie się w hotelu z opcją all-inclusive?

Przede wszystkim to wspaniała okazja, by móc skompletować idealne posiłki, ponieważ wybór jest znaaaaaacznie większy niż macie na co dzień w lodówce. Podczas urlopu nie chodzi o to, żeby non stop myśleć o jedzeniu, diecie i kaloriach. Oczywiście nie oznacza to, że macie jeść na śniadanie, obiad i kolacje tłuste potrawy, zalane sosami i podawane z ciągnącym się serem, a na deser jeszcze kupę ciast i bitej śmietany. Przygotowałam Wam kilka tricków, które nie znokautują Waszego żołądka, nie zepsują Waszej formy. Co więcej będziecie mogli sobie pozwolić na małe grzeszki ;-). Bądźmy ludźmi!

1. Na śniadanie i obiad obowiązuje zasada dwóch talerzy: jeden, mały drugi duży. Na kolację jeden duży.

Moja propozycja:
ŚNIADANIE
Nie jest ono co prawda zgodne w 100% z moimi zasadami (tak jak mówiłam, jesteśmy na wakacjach, więc bez przesady!), ale proponuję następujący układ. Na mały talerz nakładacie sobie porcję owoców (nie kopiastą), np. kawałek arbuza, melona i garść truskawek. Natomiast na dużym talerzu niech pojawi się porcja białka, np. jajka, kiełbaski, szynka, plaster mozzarelli oraz różnorodne warzywa.

OBIAD
Tu układ się nieco zmienia. Na mały talerz nakładacie warzywa, a na duży białko, np. ryby, owoce morza, mięso i do tego 4-5 łyżek węglowodanów złożonych w postaci kaszy, ziemniaków, batatów (tak wiem, to też ziemniak, ale wolałam go wyróżnić:P). Omijajcie proszę pszenne makarony, frytki, kluski, chleb i jego pochodne. Macie tyle różnych potraw do wyboru, więc po co jeść coś, co możecie sobie kupić będąc w domu?!

KOLACJA
W hotelach kolacja jest naprawdę wykwintna i zawsze znajdzie się coś ekstra. Nie polecałabym jednak objadania się na noc, dlatego wolę, byście przyjęli zasadę tylko JEDNEGO talerza. ¼ miejsca niech zajmuje białko, ¼ węglowodany złożone, ½ warzywa.

Pewnie każdy z Was sobie teraz myśli: wszystko fajnie, ale co z DESEREM?
Spokojnie! Oczywiście, że wzięłam to pod uwagę. Skoro naprawdę nie możecie się powstrzymać na widok tylu słodkości, mam dla Was pewną propozycję. Jeśli jesteście na wakacjach tydzień, wybierzcie sobie dwa dni, w których zjecie coś słodkiego na mini talerzyku do śniadania lub obiadu. Tylko błagam, nie wpychajcie w siebie tego typu cukru na kolację! Będziecie na pewno zadowoleni. Obejdzie się też bez wyrzutów sumienia, gdy po powrocie wskoczycie na wagę. I niech to nie będzie dzień po dniu. Zróbcie sobie 2 dniową przerwę ;)!

2. Nie podjadajcie między posiłkami! Pory posiłków są zazwyczaj regularne, więc postarajcie się nie kąsić niczego w snack-barach. No chyba, że spędzacie cały dzień bardzo aktywnie, wtedy coś tam małego możecie podjeść ;)

3. Nawadniajcie się! Minimum 1,5-2 l wody dziennie, a przy upałach jeszcze więcej. Najlepiej jakbyście odpuścili sobie w ogóle kawę…. No dobra, do śniadanka może być, ale potem już z niej zrezygnujcie, bo do kawy często lubicie zjeść sobie coś słodkiego, więc lepiej nie kusić losu! Rzecz jasna, GOTOWE SOKI I KOLOROWE NAPOJE GAZOWANE nie wchodzą w grę! Ale taki soczek świeżo wyciskany to już inna sprawa ;)

4. Może teraz się zdziwicie i pomyślicie: "co ta baba z FITmeansEAT wypisuje", ale jestem świadoma, że wielu z Was lubi napić się alkoholu na takich wyjazdach. Oczywiście, najlepiej by było, żebyście z niego zrezygnowali, ale jeśli nie da rady to zasady są cztery:

Nie pijecie codziennie! Szczerze? Lepiej raz a porządnie, niż codziennie po trochu!    

Nie popijacie kolorowymi napojami. Tylko woda z cytryną, limonką.

Omijacie drinki

Nie mieszacie alkoholi

Oczywiście na takim wyjeździe nie rezygnujcie z ruchu. Nie musicie od razu korzystać z hotelowej siłowni. Warto poruszać się trochę na dworze. Super sprawdza się siatkówka plażowa, tenis, koszykówka, bieg na plaży, pływanie, wakeboarding, nordic-walking, a także dłuuuuugie spacery :)

To by było na tyle. Mam nadzieję, że wdrożycie te zasady w życie i nic nie zepsuje Wam humoru na wakacjach. Bawcie się dobrze i cieszcie się chwilą.

 


Autorka artykułu o sobie

Nazywam się Martyna Rost. Niedawno stworzyłam blog kulinarno-sportowy, po to, by każdy z Was mógł się dowiedzieć, jak zdrowo i długo żyć. Chcę każdemu udowodnić, że rozsądne odżywianie oraz trening ma ogromny wpływ na kondycję i samopoczucie. Jedzcie rozsądnie i cieszcie się życiem i zaglądajcie na mój blog!

 

 

 

 
 
 
 
 
 
 

Jeśli też prowadzisz blog i chcesz się nim pochwalić, to daj nam znać! Pomożemy Ci w tym.

 




Zapytaj prawnika